Nowa Huta coraz wyraźniej jawi się jako miejsce o wyjątkowym potencjale inwestycyjnym. Według Jacka Bielawskiego, dyrektora Biura Projektów Strategicznych i Zarządzania Finansowego spółki Kraków Nowa Huta Przyszłości, obszary poprzemysłowe to nie tylko „puste przestrzenie” — to gotowe do rewitalizacji tereny, które dzięki strategicznym lokalizacjom, skomunikowaniu i planom infrastrukturalnym stają się niezwykle atrakcyjne dla przedsiębiorców i inwestorów.
Jacek Bielawski w rozmowie z Marzeną Florkowską dzieli się wizją rozwoju Nowej Huty na antenie Radia Kraków.
Jak podkreśla przedstawiciel Kraków Nowa Huta Przyszłości S.A., „obszary te nie są już postrzegane jako tereny poprzemysłowe, ale jako przestrzenie o dużym potencjale strategicznym, dobrze skomunikowane i gotowe do zagospodarowania”. Nowa Huta coraz wyraźniej staje się jednym z najbardziej perspektywicznych obszarów inwestycyjnych w Polsce.
To efekt długofalowych działań prowadzonych w ramach projektu „Kraków – Nowa Huta Przyszłości”. Dzięki nim możliwe jest tworzenie atrakcyjnych warunków dla inwestorów w obszarach takich jak Strefa Aktywności Gospodarczej Branice czy Park Naukowo-Technologiczny Branice.
„Naszym celem nie jest wyłącznie rozwój gospodarczy, ale również poprawa jakości życia mieszkańców – poprzez tworzenie nowych miejsc pracy, rozbudowę infrastruktury i zrównoważoną rewitalizację terenów” – zaznacza ekspert zaangażowany w projekt.
Podkreślono również, że zainteresowanie terenami Nowej Huty systematycznie rośnie. „To efekt dobrze przygotowanej oferty inwestycyjnej, której fundamentem jest gotowa infrastruktura i zgodność z planami zagospodarowania”.
Jacek Bielawski podkreśla, że inwestorów przyciąga też fakt, że Nowa Huta to nie tylko przestrzeń, ale także idea – przykład zrównoważonego rozwoju opartego na odpowiedzialnym planowaniu.











